Portal Finanse Firma Klastry Instytucje Promocja Polityka
Artykuły analityczne
2011/12/09 13:51:29
Uczelnia i własność intelektualna

Czym jest własność intelektualna dla szkół wyższych? To pytanie nabiera coraz większej wagi w kontekście trwającej reformy systemu nauki. Wiele ciekawego dzieje się w tym obszarze także w Unii Europejskiej. Na zlecenie Komisji Europejskiej brytyjskie Biuro Ochrony Własności Intelektualnej (Intellectual - IPO) zajęło się kwestiami prawnych regulacji dedykowanych dla szkół wyższych. Warto przyjrzeć się spotykanym w innych krajach sposobom radzenia sobie z kwestią czerpania korzyści finansowych z własności intelektualnej na uczelni.

Zgodnie z rozeznaniem Intellectual (IPO) ramę legislacyjną tworzą w tym obszarze stosowne prawa ochronne (na przykład dla patentów, znaków towarowych i wzorów przemysłowych), inne formy ochrony własności niematerialnych (na przykład dla praw autorskich) oraz przepisy prawa zwyczajowego. Własność intelektualną dzieli się popularnie na „twardą” i „miękką”. Przyjmuje się, że ta pierwsza obejmuje co najmniej patenty, ale można do niej zaliczyć także znaki towarowe, prawa autorskie i wzory oraz kilka specyficznych praw niszowych, takich jak prawa hodowców roślin czy prawa ochrony baz danych. Z kolei do tzw. miękkiej własności intelektualnej zalicza się przede wszystkim „”. Jej definicja może być rozszerzona na , odmiany gatunków roślin i zwierząt, zaś w niektórych szerokich ujęciach obejmuje ona wszystkie nieopatentowane lub niemożliwe do opatentowania rodzaje własności intelektualnej.

Niezależnie od swojej definicji generuje ona wymierne zyski, zwłaszcza w przypadku sztuki oraz nauk humanistycznych i społecznych. Istnieje zatem potrzeba skomercjalizowania własności intelektualnej. Dysponenci środków publicznych przeznaczonych na badania i wymianę wiedzy oczekują wymiernych korzyści gospodarczych i społecznych płynących z pracy naukowej. To sprawia, że wyższe uczelnie muszą bardziej niż dotąd starać się o wypracowanie konkretnych wartości intelektualnych i wykazanie ich przydatności dla społeczeństwa.

Ale uniwersytety to instytucje nie nastawione na zysk. Własność intelektualna wytworzona w wyniku badań naukowych jest kapitałem wykorzystywanym dla publicznej korzyści przy wsparciu celów uniwersytetu. Przestrzeganie przepisów prawa obowiązującego instytucje nie nastawione na zysk wpływa na to, jak dany projekt jest opodatkowany i rozliczany finansowo. Aby mogła być uznana za działalność nie nastawioną na zysk, musi być prowadzona dla pożytku publicznego. Powinna także być poświęcona użytecznemu tematowi. Wiedzę zdobytą w toku tej pracy należy możliwie szybko udostępnić społeczeństwu. Ponadto wszelkie osobiste korzyści muszą stanowić margines założonego celu (innego niż maksymalizacja zysku).

Zarządzanie własnością intelektualną w szkole wyższej

Każda instytucja musi opracować dla siebie strategię zarządzania własnością intelektualną. Konieczne jest ustalenie, czy strategia ta ma obejmować całość własności intelektualnej, czy tylko patenty. Następnie trzeba zbadać stosunek własności intelektualnej do pozostałych wartości intelektualnych danej instytucji oraz do innych działań mających na celu przekazywanie wiedzy. Istotne jest także stwierdzenie, jak strategiczne wykorzystanie własności intelektualnej przez instytucję przyczyni się do zwiększenia korzyści dla gospodarki i społeczeństwa, zarówno niebezpośrednio, jak i poprzez transakcje. Należy również sprawdzić, czy opracowana strategia wspiera pozafinansowe cele instytucji. Konieczne jest także zbadanie zależności pomiędzy własnością intelektualną a nauczaniem i pracami badawczymi studentów i doktorantów oraz takie jej określenie, aby misja danej instytucji wyróżniała ją wśród innych.

Usystematyzowana , wyniki badań, , rozwiązania technologiczne, publikacje oraz wszelka działalność chroniona prawami autorskimi, a także relacje międzyludzkie umożliwiające interdyscyplinarne przenikanie idei — wszystko to pochodzi z prac naukowych, dydaktyki, doradztwa i wielu innych aktywności właściwych uniwersytetom. Rola uczelni jako dysponentów tych wartości została ostatnio poddana w Wielkiej Brytanii wnikliwej analizie. Odpowiedzialność społeczna i realia gospodarki rynkowej stawiają szkoły wyższe przed koniecznością szukania nowych sposobów finansowania ich działalności. Ponieważ istnieje duża różnorodność instytucji naukowych, które stawiają sobie odmienne cele i ustanawiają różne modele biznesowe, sposób zarządzania własnością intelektualną będzie zmieniać się w zależności od typu placówki. Dlatego strategia musi być nakierowana na to, aby jak najlepiej przylegać do celów i/lub modelu biznesowego danej instytucji.

Kryteria doboru strategii zarządzania własnością intelektualną

Obranie konkretnej strategii zależy od mocnych stron i misji danej uczelni. W każdym przypadku chodzi o właściwe rozeznanie, w jaki sposób zrobić najlepszy użytek z szeroko pojętego dorobku naukowego. Bez względu na klimat gospodarczy, instytucje zamierzające inwestować w transfer wiedzy, z uwzględnieniem ochrony praw do własności intelektualnej, będą oczekiwać wymiernych korzyści. Zalicza się do nich wynagrodzenie zarówno dla instytucji, jak i dla inwestorów (bezpośrednie i pośrednie) oraz dobro społeczne właściwe dla charakteru instytucji nie nastawionej na zysk, a także efekt gospodarczy w postaci dochodów dla prywatnych firm (wymiernych i mogących zachęcić potencjalnych fundatorów).

Polityka danej uczelni powinna odzwierciedlać misję instytucji. Ma dopełniać główny cel, jakim jest tworzenie wiedzy, studiowanie i uczenie się. Uniwersytet ma obowiązek kształtować możliwie najlepsze środowisko dla wytworzenia różnych form własności intelektualnej i praktycznego wykorzystania ich, ale w taki sposób, aby zainteresować opinię publiczną i uzyskać dochód dla siebie i swoich studentów oraz pracowników. Głównymi cechami polityki wobec własności intelektualnej powinny być ustalenia dotyczące podziału dochodów płynących z jej komercjalizacji, który zapewni odpowiedni zysk dla bezpośrednich wytwórców tej własności. Nieodzowne jest także rozpoznanie zakresu działań z obszaru własności intelektualnej na danym uniwersytecie. Musi być wreszcie zachowana równowaga pomiędzy własnością intelektualną mającą zbudować renomę danej uczelni a własnością wywierającą pozytywny wpływ na społeczeństwo i gospodarkę czy przynoszącą korzyść finansową.

Często mówi się o urynkowieniu własności intelektualnej w dużym uproszczeniu, twierdząc że można ją albo udostępnić, albo skomercjalizować, na przykład można albo udostępnić jako oprogramowanie otwarte (open source), albo komercyjne. W rzeczywistości te opozycje okazują się możliwe do pogodzenia przy pomocy rozwiązania pozwalającego osiągnąć równocześnie różne cele. Strategie zarządzania własnością intelektualną będą się oczywiście różnić między sobą w zależności od pożądanego rezultatu, dlatego konieczne jest takie określenie celu, aby był on pewną wypadkową oczekiwań i jednocześnie najlepiej zaspokajał potrzeby danej instytucji.

Rodzaje komercjalizacji własności intelektualnej wyższych uczelni

Istnieje wiele powodów, dla których uniwersytety powinny troszczyć się o dobre wykorzystanie wytwarzanej przez siebie własności intelektualnej. Po pierwsze, służy ona przede wszystkim dydaktyce i pracom badawczym uczelni macierzystej, dlatego uniwersytety muszą chronić własną swobodę działania. Po drugie, to właśnie szkoły wyższe najskuteczniej wspierają proces przekazywania wiedzy praktycznej na użytek społeczeństwa i gospodarki. Po trzecie, baza naukowa przyczynia się do wytworzenia nowej wiedzy i kładzie fundament pod innowacje akademickie i biznesowe, przekazywane poprzez konferencje naukowe, publikacje i wspólne badania, dydaktykę, ale także (przenoszenie wyników badań naukowych, myśli naukowej, procesów, patentów lub oryginalnych pomysłów do gospodarki). A zatem wszystkie uczelnie muszą uwzględnić te kwestie w kompleksowym biznesowym modelu zarządzania własnością intelektualną.

Jednak różne instytucje będą kłaść nacisk na odmienne aspekty. I tak uczelnie nastawione na dydaktykę uznają prawdopodobnie za najważniejsze ochronę i koncesjonowanie konspektów zajęć oraz materiałów dydaktycznych. Z kolei placówki naukowo-badawcze nastawione na tworzenie przedsiębiorstw typu spin off lub spin out (zakładanych w celu komercyjnego wykorzystania nowoczesnych rozwiązań z zakresu wiedzy lub technologii) będą chronić inne obszary własności intelektualnej. Po określeniu roli własności intelektualnej w swoim modelu biznesowym dana instytucja musi przewidzieć spodziewane korzyści i wypracować strategie konieczne do ich osiągnięcia.

Jeśli chodzi o ochronę swobody działania uczelni, to w zakresie dydaktyki i zdobywania wiedzy uniwersytety muszą uwzględniać zmieniające się zapotrzebowanie rynkowe (ze strony pracodawców i studentów) na konkretne kierunki. Pomysły na konspekty zajęć łatwo skopiować, a kandydatom trudno odróżnić propozycję jednej uczelni od drugiej. Jednocześnie wprowadzenie nowego kierunku studiów wymaga dużego wysiłku, przy czym trudno oddzielić to, co wnosi ze sobą wykładowca (który często prowadzi przygotowane przez siebie zajęcia na różnych uniwersytetach) od nakładu pracy danej uczelni. Dlatego wiele szkół wyższych, chroniąc swoją pozycję rynkową, decyduje się na zastrzeganie wyłączności do materiałów dydaktycznych.

Z kolei w zakresie badań naukowych należy mieć na uwadze, że tam, gdzie konieczny jest udział prywatnych i rządowych sponsorów, własność intelektualna wypracowana w ramach zakontraktowanych badań może stać się przedmiotem sporu. Najważniejszą dla uczelni kwestią jest tu zapewnienie sobie prawa do publikacji i dalszego wykorzystania wyników. Umowy, które bez należytego namysłu odstępują kontrolę nad własnością intelektualną, utrudnią badaczowi kumulowanie wiedzy i umożliwią osobom trzecim ograniczanie swobody uniwersytetu w zakresie prowadzenia i publikowania wyników dalszych badań. Podobnie ma się sprawa licencji na własność intelektualną uniwersytetów. Dlatego polityka uczelni obejmująca negocjację umów musi uwzględniać nie tylko spodziewane zyski, ale także, tam gdzie to możliwe, chronić przyszłe badania naukowe i planowane publikacje. Jednocześnie należy unikać usztywnionego podejścia do kwestii ochrony własności intelektualnej i stosowania w każdej sytuacji takich samych rozwiązań.

Jeśli chodzi o doradztwo, klienci będą żądać wyłącznego prawa do użytkowania wyników badań, co nie przeszkadza uczelniom zatroszczyć się o zachowanie praw do tzw. fundamentów własności intelektualnej (np. tego, co posłużyło do uzyskania wyników)  oraz dodatkowych wartości powstałych podczas wypracowania zamówionej własności (np. ulepszonych metod analizy).

W zakresie przekazywania wiedzy praktycznej uczelnie generują własność intelektualną w trakcie zakontraktowanego rozwiązywania problemów, prywatnego doradztwa oraz świadczenia usług na obszarze tzw. kształcenia ustawicznego. W pierwszym przypadku chodzi o sytuacje, gdy firmy lub organizacje zlecają rozwiązanie problemu i na przykład pokrywają testów w laboratoriach uniwersyteckich. Pośrednikiem jest tu często rząd, który dotuje dane przedsięwzięcie w ramach specjalnych programów (na przykład w Wielkiej Brytanii Transfer Partnerships, Partnerstwa Przekazywania Wiedzy) lub poprzez bony innowacyjne. W tym przypadku ochrona praw do własności intelektualnej nie zawsze jest możliwa, ponieważ własność ta zasadza się na zbiorowym i wspólnym dostępie do wyposażenia. Ale tak jak w przypadku doradztwa warto zadbać o zawarcie w umowie klauzuli o zachowaniu praw do tzw. fundamentów własności intelektualnej uczelni. Ponadto jest ważne, aby nie zastrzegł sobie wyłączności na korzystnie z usług danego uniwersytetu. W przypadku prywatnego doradztwa, czyli sytuacji, gdy (jak to ma miejsce na wielu uczelniach) pracownicy naukowi mają pozwolenie na udzielanie porad w godzinach swojej pracy, należy szczególnie starać się uniknąć konfliktu pomiędzy tą a innymi aktywnościami zawodowymi. Chodzi na przykład o to, aby prywatne konsultacje nie zagrażały komercjalizacji wiedzy. Z kolei w ramach świadczenia usług kształcenia ustawicznego, które nieustannie odnawia i aktualizuje zasoby wiedzy Wielkiej Brytanii, najistotniejszą sprawą jest ochrona i zastrzeżonych wzorców nauczania.

Wytwarzanie i zarządzanie nową wiedzą obejmuje zagadnienia swobodnego rozpowszechniania, badań sponsorowanych, transferu technologii oraz przedsiębiorczości studentów. W pierwszym przypadku konieczność właściwego zarządzania własnością intelektualną wynika z faktu, że większość dorobku naukowego uczelni trafia bezpośrednio do przestrzeni publicznej, głównie poprzez publikacje w periodykach. Częścią tego dorobku są także dysertacje studentów: uczelnie powinny strzec prawa doktorantów do tego, aby ich rozprawy były zrecenzowane, a recenzje zostały upublicznione, ponieważ jest to niezbędny fundament kariery naukowej. Podstawą badań naukowych jest także zachowanie praw naukowców do swobodnego wyboru miejsca publikacji. Na tym obszarze również często krzyżują się interesy uniwersytetów i przemysłu: uczelnie na przykład wymagają od badaczy, aby rejestrowali swoje patenty przed ich upublicznieniem lub też wyrażają zgodę na opóźnienie publikacji na prośbę partnera biznesowego. Z kolei w sytuacji, gdy badania są finansowane na podstawie umowy zawartej z kimś spoza uniwersytetu (najczęściej rządem lub przedstawicielem biznesu), pojawia się konieczność pogodzenia specyficznego charakteru instytucji nie nastawionej na zysk i faktu prowadzenia badań dla prywatnej organizacji. Natomiast w przypadku transferu technologii najważniejszym aspektem dochodu płynącego z egzekwowania praw własności intelektualnej jest to, że stanowi on część zysków wypracowanych przez kogoś innego przy wykorzystaniu intelektualnego dorobku uczelni. Uniwersytety muszą zwrócić uwagę, aby mieć realistyczne oczekiwania co do spodziewanych tu korzyści, bowiem przełożenie wyników badań na praktyczne zastosowanie znaczy w tej sytuacji więcej od prostego wyliczenia dochodu. Jeśli chodzi o przedsiębiorczość studentów, mamy obecnie do czynienia z sytuacją, w której ogromna liczba osób chce założyć własną działalność zaraz po ukończeniu studiów albo jeszcze w ich trakcie. Uczelnie wypracowały różne modele wspierania tego typu aktywności, zaczynając od inwestowania w nowe przedsięwzięcia, poprzez udostępnianie lokali i wsparcie merytoryczne, kończąc na wprowadzeniu studentów w sieć biznesową. Uniwersytet musi tu wypracować przejrzystą strategię, zarówno co do zasad korzystania z własności intelektualnej studentów, jak i co do spodziewanych zysków.

Ochrona własności intelektualnej uczelni a prawa pracowników

Polityka wobec własności intelektualnej obejmuje wszystkie kategorie pracowników i studentów tworzących społeczność danego uniwersytetu. Ustawy brytyjskie takie jak Uchwała o Prawie Autorskim, Wzorach Przemysłowych i Patentach (Copyright Designs and Patents Act) z roku 1988 czy Uchwała o Patentach (Patents Act) z 1977 roku opisują kwestię własności intelektualnej wytwarzanej przez pracowników i doradców. Natomiast mniej przejrzysta jest sytuacja, w której właścicielami praw autorskich są studenci uczący się lub prowadzący badania w projekcie finansowanym przez osoby trzecie. Niewątpliwie trudno naszkicować postanowienia ogólne uwzględniające wszystkie możliwe przypadki. Polityka ta powinna jednak ustanawiać przejrzyste zasady dla personelu uniwersytetu i studentów, uwzględniając przede wszystkim kwestie ujawniania, poufności i własności. Powinna także motywować do ochrony praw własności intelektualnej. Ponieważ studenci zobowiązują się do przestrzegania regulaminu uczelni, powinien on być uzgodniony z omawianą tu polityką, która z kolei musi uwzględniać inne obowiązujące dokumenty (na przykład umowy o pracę).

Zasady prawa do własności intelektualnej pracowników uczelni i studentów często różnią się w znacznym stopniu. Jednak nadmierna fragmentacja utrudnia współpracę obu stron. Zdarza się na przykład, że jakieś dane, kod, tekst, lub zgłoszenie patentu będące własnością studenta zostanie zatajone przed przełożonym lub że współpracujący ze studentem naukowiec nie otrzyma pozwolenia na wykorzystanie ich w następnych badaniach.

W wytworzenie danej własności intelektualnej może być zaangażowanych wiele osób. Niektóre z nich nie będą posiadać do niej żadnych praw (na przykład w przypadku osoby sprawdzającej czyjąś pracę). Uregulowania prawne różnią się tu w zależności od tego, czy dotyczą pracowników uniwersytetu, czy też osób nie będących pracownikami, takich jak studenci, doradcy, lekarze praktycy, akademicy honorowi i pracownicy innych uczelni. Trzeba koniecznie upewnić się, czy wszystkie umowy, jakie badacze zawierają z innymi odnośnie wytworzonej przez siebie własności intelektualnej, nie stoją w opozycji do ich zobowiązań wobec uniwersytetu. Będzie się to szczególnie odnosić do umów o doradztwo i zleceń podwykonania zawartych z innymi instytucjami oraz do wszystkich umów zawieranych przez uczelnię z wydawcami spoza uczelni.

Prawdopodobnie będzie także konieczne uwzględnienie umów o nieujawnianiu, czyli takich, które zawierają warunki, jakie muszą być spełnione, aby odtajnić informacje lub koncepcje. Klauzula o poufności może stanowić część innej umowy, na przykład o pracę, ale osobna o nieujawnianiu może okazać się przydatna, jeśli brakuje tego zastrzeżenia.

Prawie wszystkie uczelnie domagają się prawa do własności intelektualnej wytworzonej przez swoich pracowników. Odpowiada to prawom ogólnym, przyznającym tu duże przywileje pracodawcom. Z powodów historycznych istnieją pewne różnice w warunkach zatrudnienia, dlatego część pracowników uczelni może posiadać umowy o pracę, na mocy których zachowują prawa do wytworzonej przez siebie własności intelektualnej. Ważną cechą życia akademickiego jest to, że badacze potrzebują nieograniczonych praw przynajmniej do opublikowania swojej pracy i można im to zapewnić w oparciu o prawa własności i dostępu. Na przykład niektóre uniwersytety formalnie zrzekają się praw autorskich do publikacji akademickich przedłożonych do zrecenzowania. Kluczowe jest, aby umowy o pracę zostały zaktualizowane lub przynajmniej przejrzane pod kątem ich zgodności z polityką uczelni określającą jej prawa do własności intelektualnej pracowników.

Jeśli chodzi o własność intelektualną należącą do studentów, uniwersytety nie żądają automatycznie praw do niej, ale wiele z nich stwarza warunki do jej przejęcia. Uczelnia musi wtedy obrać taki sposób postępowania, aby nie tylko uwzględnić prywatne interesy studentów, ale także mieć pewność, że nie zostanie upośledzona ich zdolność do budowania — po studiach — dobrobytu gospodarczego i społecznego.

Elastyczne narzędzia do efektywnego zarządzania własnością intelektualną

Jak to już zostało opisane, kwestia czerpania korzyści z praw do własności intelektualnej powstającej w wyniku pracy szkoły wyższej jest zagadnieniem bardzo złożonym i angażującym wiele zainteresowanych stron. Niemożliwe jest zatem przyjęcie uniwersalnego rozwiązania, odpowiedniego w każdej sytuacji. W 2008 roku pojawiły się w Europie dwie inicjatywy dotyczące zarządzania własnością intelektualną na uniwersytetach: „zestaw narzędzi” Grupy Lambert (The Lambert Working Group on Intellectual , stowarzyszenia zrzeszającego m. in. brytyjskie uczelnie, firmy, przedstawicieli rządu, działającego na rzecz promowania współpracy świata nauki i biznesu) oraz zalecenie Komisji Europejskiej w sprawie zarządzania własnością intelektualną w ramach działań związanych z transferem wiedzy oraz postępowania dla uczelni wyższych i innych publicznych instytucji badawczych.

Komisja Europejska wezwała państwa członkowskie m. in. do tego, aby podjęły starania w celu uznania przez wszystkie publiczne organizacje badawcze transferu wiedzy za swoją strategiczną misję. Organizacje te mają być zachęcane do ustanowienia strategii politycznych i procedur zarządzania własnością intelektualną zgodnych z przyjętym przez Komisję Europejską Kodeksem praktyk. Publiczne organizacje badawcze są ponadto zobowiązane do rozwoju zdolności w zakresie transferu wiedzy, a także do zwiększenia świadomości i umiejętności studentów – zwłaszcza w dziedzinie nauki i techniki – w zakresie własności intelektualnej, transferu wiedzy i przedsiębiorczości. Mają one także upowszechniać wiedzę wytworzoną dzięki środkom publicznym poprzez działania mające zachęca do udostępniania wyników badań, przy jednoczesnym umożliwieniu ochrony własności intelektualnej. Wewnętrzna strategia powinna dostarczyć personelowi i studentom jasnych zasad dotyczących zwłaszcza ujawniania nowych pomysłów o potencjalnej wartości handlowej, a także własności wyników badań, prowadzenia dokumentacji, zarządzania konfliktami interesów i zaangażowania osób trzecich. Powinna także rozpatrywać wszelkie możliwe typy mechanizmów wykorzystania wiedzy (takie jak wydawanie licencji lub tworzenie przedsiębiorstw typu ) oraz możliwych partnerów w ramach wykorzystania wiedzy (takich jak przedsiębiorstwa typu lub istniejące przedsiębiorstwa, inne publiczne organizacje badawcze, inwestorzy itp.). Konieczne jest tu ustanowienie jasnych zasad dotyczących podziału między publiczne organizacje badawcze i inwestorów zysków finansowych pochodzących z wpływów uzyskanych z transferu wiedzy. Należy także zapewnić monitorowanie ochrony własności intelektualnej oraz działań związanych z transferem wiedzy, a także związanych z nimi osiągnięć, oraz regularne ich publikowanie. Wyniki badań publicznych organizacji badawczych, wszelka związana z nimi specjalistyczna i prawa własności intelektualnej powinny stać się bardziej widoczne dla sektora prywatnego. Także zasady regulujące działania badawcze realizowane we współpracy lub na zlecenie powinny być zgodne z misją każdej z zainteresowanych stron. Powinny one uwzględniać wysokość nakładu środków prywatnych i być zgodne z celami badań, to jest z jednej strony dążyć do maksymalizacji handlowych i społeczno-ekonomicznych skutków badań, a z drugiej troszczyć się o zachowanie statusu własności intelektualnej, który umożliwia dalsze badania akademickie, oraz o prawo do rozpowszechniania wyników prac badawczo-rozwojowych.

Narzędzia wypracowane przez Grupę Lambert wspierają powyższe zalecenie Komisji Europejskiej, stanowiąc jego wprowadzania w szkołach wyższych. Obejmują one między innymi pięć modeli umów dwustronnych pomiędzy stroną akademicką i biznesową oraz inne przykłady dokumentów (m. in. umowy czy umowy o poufności). Mogą zatem okazać się przydatne w wielu rozmaitych sytuacjach. Wzory te różnią się co do proporcji przyznanych stronie akademickiej i biznesowej praw posiadania i korzystania z własności intelektualnej, w zależności od rodzaju tej własności oraz warunków współpracy z partnerem biznesowym. Odzwierciedlają one asymetrię w zakresie posiadanej wiedzy i poniesionych inwestycji. Najpopularniejszym modelem okazał się Wzór 1, zgodnie z którym uniwersytet pozostaje właścicielem własności intelektualnej, udzielając partnerowi handlowemu licencji na jej wykorzystanie. Dzięki temu uczelnia kontroluje sposób  wykorzystania w przyszłości wiedzy wytworzonej w trakcie pracy nad projektem. Przeciwieństwem Wzoru 1 jest Wzór 4, stosowany tam, gdzie biznesowa dostarcza większości funduszy. Ta daje partnerowi biznesowemu kontrolę nad własnością intelektualną, ale pozostawia stronie akademickiej swobodę co do dalszego wykorzystania jej w badaniach lub dydaktyce. Pozostałe wzory umów dotyczą sytuacji, w których nie jest znana przyszła wartość własności intelektualnej. Pozwalają one stronie biznesowej na rozważenie, czy potrzebuje ona wyłącznego dostępu do wiedzy. Natomiast Wzór 5, odstępujący od modelu proporcjonalnego podziału praw, pozwala przedsiębiorstwu wycofać prawa do publikacji ze względu na dobro własnych interesów. Jak zatem widać, korzystanie z tych narzędzi wymaga wcześniejszych negocjacji pomiędzy stronami, gruntownego namysłu i odpowiedzialnych decyzji.

Zalecenia Komisji Europejskiej nie powinny być traktowane jako przykry obowiązek. Wobec konieczności sprostania wymogom gospodarki rynkowej wprowadzenie w życie regulacji przyjętych w Unii Europejskiej okazuje się po prostu nieodzowne. Polska stanęła już przed koniecznością uzasadniania (w kontekście przydatności ekonomicznej i społecznej) wydatków na edukację uniwersytecką. Polskie uczelnie rozpoczęły — poprzez odpowiednie konferencje i warsztaty — proces popularyzacji wiedzy o strategiach zarządzania własnością intelektualną, zwłaszcza na obszarze transferu wiedzy. Natomiast inicjatywy zmierzające do praktycznego zastosowania europejskich zaleceń i rozwiązań rodzą się raczej po stronie biznesu (na przykład Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego realizuje projekt o nazwie „, praktyka, kadry – klucz do sukcesu w biznesie”, mający na celu zbliżenie do siebie środowisk akademickich i przemysłowych). Sięgnięcie po sprawdzone rozwiązania oznacza dla obu stron — szkół wyższych i biznesu — jednocześnie maksymalizację zysku i minimalizację ryzyka.

Fot. Smartlink

Autor:Justyna Kukian 


powrót | do góry | strona główna | kalendarium | regulamin serwisu | pliki cookies | kontakt
Portal jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

© 2005-2019 Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości