PARP | Wspieramy e-Biznes | Portal Innowacji | Akademia PARP | KSU | EEN | Polski Produkt Przyszłości | EXPO 2010
BIP PARP

baner
Biuletyn

Wpisz adres e-mail:

Najnowsze wiadomości Portalu Innowacji
wprost na skrzynkę poczty elektronicznej.


Sonda

Z którego Programu Operacyjnego chcesz skorzystać?

Innowacyjna Gospodarka
Kapitał Ludzki
Regionalnego
Rozwój Polski Wschodniej

PARP w organizacjach:
baner
Aktualności

Artykuł: Naprawa Europy

2009-03-30

Europejski Plan Odnowy Gospodarczej zakłada, że poprzez przyspieszenie wydatkowania środków unijnych poprawi się dostęp do kapitału na rynkach Wspólnoty. Plan idzie jednak dalej i proponuje zastosowanie działań wyprzedzających wychodzenie  z dołka gospodarek Wspólnoty.

Europa weszła w fazę recesji. Prognozowany wzrost gospodarczy w krajach Unii Europejskiej ma oscylować wokół 0% i pozostawać poniżej zera w perspektywie średnioterminowej. W odpowiedzi na kryzys w październiku 2008 r. Komisja Europejska przedstawiła specjalny pakiet działań European Economic Recovery Plan (Europejski Plan Odnowy Gospodarczej). Zawierał on propozycje rozwiązań antykryzysowych związanych ze sposobami wykorzystania funduszy europejskich. Podstawowym efektem działań ma być wzrost dostępności pieniądza w obrocie gospodarczym. Czy plan dostarcza odpowiedzi na pytanie, dokąd zmierza UE, jaki kierunek obiera w czasach spowolnienia gospodarczego?

Do czego zmierza UE


Plan to coś więcej niż usprawnienie wydawania funduszy europejskich. Zwykle w analizach pomija się najważniejsze cele tego dokumentu. Przypomnijmy je:
  • wzmocnienie popytu i zaufania konsumentów
  • zminimalizowanie kosztów społecznych spowolnienia gospodarczego i ochrona grup najbardziej narażonych
  • przygotowanie się na okres ponownego ożywienia gospodarczego, by sprostać wyzwaniom Strategii Lizbońskiej na rzecz wzrostu i zatrudnienia (reformy strukturalne, wspomaganie innowacji, stworzenie gospodarki opartej na wiedzy)
  • efektywne korzystanie z technologii niskoemisyjnych w celu ograniczenia zmian klimatycznych oraz zapewnienia Europie większego bezpieczeństwa energetycznego.

Komisja Europejska chce, by państwa członkowskie wykorzystały wszelkie dostępne narzędzia do realizacji tych celów – zarówno reformy fiskalne i strukturalne zależne od polityki wewnętrznej, jak i działania zewnętrzne (utrzymanie wysokiego poziomu międzynarodowej wymiany gospodarczej, wspieranie krajów rozwijających się, ochrona klimatu). Wszystkie działania podejmowane przez państwa członkowskie powinny być spójne z paktem stabilności i rozwoju oraz Strategią Lizbońską. Tego najwyraźniej brakuje. Portugalka Elisa Ferreira z Grupy Socjalistycznej w Parlamencie Europejskim podkreśla, że państwa członkowskie podejmują interwencje indywidualnie, a brak koordynacji działań może zaszkodzić konkurencyjności Unii Europejskiej wobec innych partnerów handlowych. Socjaliści zresztą – co przejawia się w wypowiedziach polskich europosłów z tej frakcji – chcieliby większej koordynacji i kontroli międzynarodowego rynku walutowego i finansowego, „który działając żywiołowo, jest podatny na spekulacje”.

Niezależnie od sporów dotyczących funkcjonowania instytucji finansowych (szczególnie banków) w Parlamencie Europejskim ożyła debata nad Strategią Lizbońską. Posłowie należący do Unii na rzecz Europy Narodów stwierdzili w jednej z debat, że ani Strategia Lizbońska ani Traktat Lizboński nie stanowią realnej odpowiedzi na globalny kryzys gospodarczy. W obliczu ogromnego ekonomicznego kryzysu apelowali o „przerwanie bezprzedmiotowych wewnątrzunijnych sporów i podjęcie konkretnych działań w oparciu o istniejące traktaty w duchu solidarności”.

Graham Watson z Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy zwrócił uwagę, że Parlament Europejski wielokrotnie wypowiadał się w swoich rezolucjach na rzecz tworzenia miejsc pracy, inwestowania w badania i rozwój, edukację i gospodarkę opartą na wiedzy jako czynniki wzrostu gospodarczego. „To nie Strategia Lizbońska ściągnęła na nas to nieszczęście, ale państwa członkowskie, przez to, że ją ignorowały” – stwierdził Watson.

Od „myśl na małą skalę” do strategii


Parlament Europejski ostatnio mocno się zaczął troszczyć o małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP). I jest o co, skoro 23 mln małych i średnich przedsiębiorstw w UE stanowi ok. 99% wszystkich firm i zapewnia ponad 100 mln miejsc pracy. Sektor ten odgrywa więc zasadniczą rolę w przyczynianiu się do wzrostu gospodarczego, spójności społecznej i tworzenia miejsc pracy. Firmy te są ważnym aktorem w tworzeniu i wdrażaniu innowacji.  Tezy te pojawiają się w nowym programie Small Business Act dla Europy. Przyświeca mu hasło: „Najpierw myśl na małą skalę”. Stanowi ono formę odezwy do Komisji Europejskiej i państw członkowskich.

Parlament chciałby, też aby kraje UE wraz z KE większą wagę przykładały do twórczości i kultury jako czynnika rozwoju gospodarczego i społecznego w Unii Europejskiej (przy udziale 2,6% w tworzeniu PKB i 2,5% siły roboczej w UE). Podkreśla potrzebę zwrócenia szczególnej uwagi na zakłady rzemieślnicze, przedsiębiorstwa rodzinne, mikrofilmy oraz indywidualne przedsięwzięcia w sektorze kreatywnym na przykład poprzez korzystniejsze regulacje administracyjne i podatkowe. Europarlamentarzyści chcą zwiększenia środków przeznaczanych na uczenie się przez całe życie, skierowanych do pracowników i właścicieli tych przedsiębiorstw. Podkreślają, że należy wzmocnić działania na rzecz poprawy otoczenia biznesowego dla tych przedsiębiorców oraz ram prawnych dla ich zawodowych i przemysłowych stowarzyszeń.

To, co kryje się pod hasłem „Najpierw myśl na małą skalę”, stanowi zaledwie drobne uzupełnienie zapisów European Economic Recovery Plan, który proponuje działania kompleksowe i szczególnie intensyfikujące realizację Strategii Lizbońskiej w czterech podstawowych obszarach: społeczeństwo, działalność gospodarcza, infrastruktura i energia oraz badania i innowacje. Od ogólnych zapisów, typu „wzmocnienie programów aktywizacyjnych w ramach strategii elastyczności i pewności zatrudnienia”, proponuje szczegółowe rozwiązania, np. zredukowanie o 75% wysokości opłaty za wniesienie wniosku patentowego i rejestrację wynalazku oraz obniżenie o połowę kosztów wniosku i rejestracji europejskiego znaku towarowego. 

Pakiet antykryzysowy po polsku


Polska znajduje się w strefie oddziaływania globalnych trendów, jesteśmy jednak w tym dobrym położeniu, że nasz kraj korzysta z największej w swojej historii pomocy finansowej przekazywanej przez Unię Europejską. Fundusze Europejskie – i przede wszystkim to się podkreśla w krajowej publicystyce, pomijając wyżej wspomniane cele – pozwalają nam złagodzić spowolnienia gospodarcze, którego jednym z najważniejszych efektów jest ograniczenie dostępności kapitału w gospodarce. „Zaproponowane przez nas działania przyspieszą i ułatwią wydatkowanie funduszy europejskich. Tylko w 2009 roku do polskiej gospodarki trafi blisko 17 mld zł” – mówiła Elżbieta Bieńkowska, prezentując w marcu antykryzysowy pakiet Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Te miliardy mają skompensować skutki światowego kryzysu gospodarczego, który dotknął również Polskę.

Skąd gwarancja, że 17 mld zł napłynie do Polski? Otóż od początku uruchomienia programów do 9 marca 2009 r. łączna kwota zatwierdzonych do dofinansowania wniosków wyniosła 26,4 mld zł. Zdaniem minister Bieńkowskiej, wartość tych wniosków gwarantuje wydanie 17 mld zł. Podkreśliła, że pieniądze te stanowią istotny element „Planu stabilności i rozwoju”. Ponadto MRR zaproponowało rozwiązania, dzięki którym można odsunąć w czasie konieczność przekazywania środków krajowych na realizowane projekty. Początkowe dotacje pochodziłyby w całości ze środków unijnych. Zgodnie z tą propozycją, pieniądze z budżetu krajowego nie muszą być wydawane już w pierwszej fazie inwestycji.

Wyłączenia blokowe i zaliczki


Takich zmian, które mają usprawnić wydawanie unijnych funduszy, już sporo wprowadzono. Mniej więcej po roku od uruchomienia programów operacyjnych Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wraz z partnerami gospodarczymi i społecznymi oceniło system przyznawania dotacji beneficjentom oraz zaproponowało zmiany i uproszczenia. Niektóre z nich wynikają z wejścia w życie rozporządzenia Komisji (WE) nr 800/2008 z 6 sierpnia 2008 r., dotyczącego tzw. wyłączeń blokowych (uznanie niektórych rodzajów pomocy za zgodne ze wspólnym rynkiem w zastosowaniu art. 87 i 88 Traktatu). Od 1 stycznia 2009 r. jest ono w naszym kraju podstawą dla części schematów pomocy w ramach programów operacyjnych.

Nowe przepisy upraszczają procedury i znoszą obowiązek notyfikowania przez Komisję Europejską schematów pomocy publicznej zgodnych z określonymi w nim regułami. I tak na przykład nie ma konieczności notyfikacji przez KE programu pomocowego skierowanego do dużych przedsiębiorstw. Ważne uproszczenie objęło procedury realizacji projektów: przedsiębiorstwa mogą ponosić wydatki w ramach projektu już po złożeniu wniosku o dofinansowanie (do niedawna firma mogła rozpocząć prace dopiero po uzyskaniu potwierdzenia kwalifikowalności projektu do uzyskania wsparcia).

Najistotniejsze wydaje się uproszczenie polegające na upowszechnieniu instrumentu zaliczkowania. To duża nowość dla przedsiębiorców, którzy już pod koniec października 2008 r. zaczęli napotykać problemy w pozyskiwaniu kredytów na inwestycje, również te współfinansowane przez Unię Europejską. Nowy system zaliczkowania powinien przyspieszyć realizację projektów. Decyzja o wprowadzeniu instrumentu zaliczkowania należy do instytucji wdrażających. Z tej możliwości skorzystała Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w zakresie wdrażanych działań z programu Innowacyjna Gospodarka.

Szybsze procedury


Zmienia się procedurę przekazywania pieniędzy na finansowanie programów unijnych z rezerwy celowej (integracyjnej) budżetu państwa. Kolejne transze będą uruchamiane w zależności od szybkości rozliczenia środków uzyskanych wcześniej, tak aby można było przedstawić wydane kwoty do odzyskania z KE. Zaletą tego rozwiązania jest uproszczenie procedury: „rozliczyłeś jedną transzę, automatycznie dostajesz kolejną”. Szybsze rozliczanie transz oznacza więcej środków odzyskanych z Komisji.

MRR zapowiada skrócenie i ujednolicenie terminu rozpatrywania wniosków beneficjentów i rozliczania projektów. Dzięki temu skróci się czas pomiędzy wypłatą środków z budżetu na rzecz projektodawcy, a ich zwrotem z Komisji Europejskiej.
Nowelizacja prawa zamówień publicznych z kolei przyspiesza procedury rozstrzygania przetargów i zwiększa konkurencję wśród wykonawców.

Co do nadrobienia


Nie we wszystkich obszarach zmiany prawne nadążają za tym duchem reformatorskim. Zakończono wprawdzie proces zmian prawnych w zakresie ochrony środowiska (Ustawa o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko weszła w życie w listopadzie 2008 r.). Nadal jednak Komisja Europejska nie notyfikowała piętnastu programów pomocowych, w tym czterech na potrzeby regionalnych programów operacyjnych (RPO). Dotyczą one udzielania pomocy publicznej np. na inwestycje w lotniska,  transport intermodalny, energetykę (w tym odnawialne źródła energii), infrastrukturę telekomunikacyjną, infrastrukturę sfery badawczo-rozwojowej, lecznictwo uzdrowiskowe, rewitalizację, wspieranie kultury i dziedzictwa kulturowego.

Kij i marchewka


W stosunku do zarządów województw realizujących regionalne programy operacyjne Ministerstwo zastosowało metodę kija i marchewki. Zmieniono sposób przekazywania samorządom dotacji rozwojowej na RPO. Kolejne transze środków budżetowych udzielane będą dopiero wtedy, kiedy instytucje zarządzające regionalnymi programami zwrócą się do KE z prośbą o poświadczenie już poniesionych wydatków z poprzednich transz (tzw. certyfikacja). Dzięki temu z budżetu będą wypływać tylko środki w wielkości aktualnie niezbędnej. Jak twierdzi minister Bieńkowska, przekazane pieniądze będą zasilać gospodarkę, a nie „leżeć” na kontach samorządów. MRR będzie mogło sprawdzić zasadność przekazywanych kwot na podstawie liczby zawartych umów i złożonych wniosków o płatność.

Tym działaniom dyscyplinującym towarzyszą też pewne zachęty. Minister obiecuje duże nagrody dla najlepszych województw. Te, które najefektywniej będą realizować swoje programy regionalne, mogą liczyć na dodatkowe fundusze z puli środków rezerwowych (ponad 1,3 mld euro). Rozstrzygnięcie nastąpi w 2011 r. Trzeba sobie tylko życzyć, by pieniądze te nie zostały wydane pospiesznie na zaspokojenie bieżących potrzeb, ale też na trudniejsze, przyszłościowe przedsięwzięcia, wprost odpowiadające na cele nakreślone w Strategii Lizbońskiej.

Jerzy Gontarz
Teksty dostarcza Smartlink









wstecz
LUTY
9

Kalendarium

baner
baner
baner
Finansowanie innowacji

W jaki sposób można uzyskać fundusze na finansowanie innowacji? Poznaj źródła pozyskiwania finansowania.

czytaj więcej

Klub Innowacyjnych Prz...

Celem działalności Klubu jest oddziaływanie na poprawę warunków tworzenia i rozwoju innowacyjnych przedsiębiorstw.

czytaj więcej

Polski Produkt Przyszłości

Celem konkursu jest promocja i upowszechnienie osiągnięć twórców innowacyjnych wyrobów i technologii.

czytaj więcej